Pomimo licznych
apeli i kampanii społecznych mówiących o skutkach jazdy pod wpływem alkoholu, nadal zdarzają się kierowcy, którzy wsiadają za kierownicę po tym, jak wcześniej spożywali alkohol. W ciągu trzech dni na drogach Żywiecczyzny policjanci zatrzymali 6 z nich. Teraz wszystkim grozi kara nawet 2 lat więzienia.
 

W piątek około 15.35 w Zwardoniu policjanci z komisariatu w Rajczy zatrzymali 38-latka, który kierował vw passatem. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.

Tego samego dnia w Lipowej przed 21.00 policjanci z Łodygowic otrzymali zgłoszenie o vw, który wpadł do rzeki. Jak ustalili mundurowi za kierownicą siedział 39-latek. Badanie alkomatem wykazało, że miał on w organizmie 2,5 promila alkoholu.

Tuż po północy policjanci z żywieckiej drogówki otrzymali zgłoszenie o kolizji, do której doszło w Żywcu na ul. Moszczanickiej. Z ich wstępnych ustaleń wynikało, że kierujący samochodem opel w trakcie wyprzedzania doprowadził do zderzenia z renaultem, który skręcał w lewo. Gdy policjanci sprawdzili stan trzeźwości 41-letniego kierowcy opla okazało się, że ma on w organizmie blisko 2 promile alkoholu.

Z kolei około 1.30 w Milówce na ul. Grunwaldzkiej policjanci z Rajczy zatrzymali 30-latka, który kierował motorowerem mając w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Ostatni z zatrzymanych w sobotę nietrzeźwych kierowców to 20-latek, który tuż przed północą w Krzyżowej na ul. Jana Pawła II kierował renaultem mając w organizmie blisko promil alkoholu. Wczoraj w Radziechowach na ul. Lipowej około 14.50 policjanci z komisariatu w Łodygowicach zatrzymali do kontroli drogowej kierującego motorowerem 29-latka. Badanie alkomatem wykazało, że ma on w organizmie blisko 2 promile alkoholu.