Tym razem razem z Ewą Suchoń sięgamy to thriller psychologiczny. 

W tym tygodniu polecam Państwu książkę, która swoją premierę miała nieco ponad tydzień temu i od samego początku zbiera fantastyczne opinie. Jest to „Żmijowisko” Wojciecha Chmielarza, znanego do tej pory m.in. ze świetnych serii krymnałów z Komisarzem Jakubem Mortką czy Cyklu Gliwickiego z detektywem Dawidem Wolskim. Tym razem na okładce czytamy, że "to jest naprawdę doskonały thriller psychologiczny mistrza kryminału" i całkowicie zgadzam się z tym stwierdzeniem. W "Żmijowisku" podobało mi się absolutnie wszystko!

ksiazkatygodnia2

Do gustu przypadł mi zabieg trzech różnych naprzemiennych płaszczyzn czasowych akcji - raz jesteśmy „wtedy”, tamtego lata, gdy w samym środku wakacji w małej osadzie agroturystycznej, w tytułowym Żmijowisku znika bez śladu 15- letnia Ada. Jesteśmy też „teraz”, rok po, gdy ojciec wraca w to samo miejsce, by nadal szukać córki. Bywamy również „pomiędzy”, śledzimy smutny obraz rodziny (lub raczej tego strzępu, który z tej rodziny pozostał) zmagającej się z niewyobrażalną tragedią, żyjącej w zawieszeniu, w ciągłej przytłaczającej niewiedzy. Widzimy, do jak różnych - momentami skrajnych - zachowań prowadzi ta straszna sytuacja...

Podobała mi się wielość i różnorodność bohaterów i ich wyraziste portrety. Moim zdaniem Autorowi udało się przy tej okazji pokazać prawie cały przekrój polskiego społeczeństwa i ani przez chwilę nie miałam wrażenia chaosu, czy nadmiaru. Po przeczytaniu całości tylko się w tym przekonaniu utwierdziłam - każda z postaci jest na swój sposób kluczowa i jest niezbędnym elementem tej skomplikowanej, lecz spójnej układanki.

Podobała mi się warstwa społeczno-obyczajowa. W „Żmijowisku” znaleźć możemy i Polskę A i Polskę B. Widzimy, z jak różnymi problemami zmagają się ich mieszkańcy, choć bywa i tak, że niektóre problemy są „uniwersalne” - bez względu na to, gdzie się żyje problemem jest brak pieniędzy, plotka, fałszywe oskarżenie, przemoc, uzależnienia, ostracyzm, inność...

Podobała mi się warstwa psychologiczna. Żmijowisko to nie tylko nazwa miejscowości - żmijowisko to miejsce bytowania żmij, wielu żmij, kłębowisk żmij... Nie jest to przyjemne miejsce, każdy krok grozi niebezpieczeństwem, jad sączy się zewsząd...Tak też często jest we współczesnym świecie - są sytuacje lub środowiska, gdy inni tylko czyhają, by ukąsić, by zadać ból... Nie sposób nie wspomnieć o zagadce zaginięcia Ady - przecież to oś całej powieści. Zdradzę jednak tylko tyle, że rozwiązanie jest na końcu, bo cokolwiek innego napiszę, mogę się niepotrzebnie wygadać i odbiorę czytelnikom to napięcie, które towarzyszy do ostatniej strony.

Na koniec wisienka na torcie, czyli zakończnie. To, co zrobił Wojciech Chmielarz właśnie w zakończeniu to się po prostu w mojej głowie nie mieści. Przyznam, że miałam 3 wersje-pewniaki i 2-3 podejrzanych do wyboru (to naprawdę minimum z maksimum, bo w sumie prawie każdy się kwalifikował), ale to co dostałam to ...obuchem w łeb! Do dzisiaj zbieram szczękę z podłogi... Chylę czoła przed Mistrzem! Książka jest absolutnie nieodkładalna i wszystkim serdecznie polecam! Naprawdę warto!

Tekst: Ewa Suchoń.

loading...