Tym razem zapraszam do zapoznania się z dwiema

niezwykłymi książkami dla dzieci. Obie książki ukazały się nakładem Wydawnictwa Literatura. Proponowane przeze mnie tytuły to „Asiunia” autorstwa Joanny Papuzińskiej z ilustracjami Macieja Szymanowicza oraz „Czy wojna jest dla dziewczyn?” Pawła Boręsewicza zilustrowana przez Olgę Reszelską. Książki przeznaczone są dla dzieci w wieku szkolnym i są doskonałym wprowadzeniem dla najmłodszych do poznawania trudnego, ale jakże ważnego tematu czasów II wojny światowej. Obie książki cechuje przyjazny i zrozumiały dla młodego czytelnika język. Zarówno Joanna Pauzińska, jak i Paweł Boręsewicz to znani i wielokrotnie nagradzani autorzy literatury dla dzieci i to doświadczenie ma odzwierciedlenie w ich twórczości. Zastosowanie w obu historiach zabiegu, by głos narratora oddać dziecku powoduje, że trudna i smutna wojenna rzeczywistość nie jest dla współczesnego kilkulatka przerażająca i niezrozumiała – od zawsze bowiem wiadomo, że świat widziany oczami dziecka różni się od tego postrzeganego przez nas, dorosłych… Obie pozycje to również świetny punkt wyjścia do rozmów z kilkulatkiem o historii Polski, ale też o ludziach, o zachowaniach w różnych –przede wszystkim - ekstremalnych sytuacjach, o trudnych wyborach…

Obie książki opowiadają o prawdziwych osobach i ich przeżyciach. Każda książka opatrzona jest informacjami o tych osobach, popartymi fotografiami. Z tych to źródeł dowiadujemy się, że:

„Asiunia” to historia nie kogo innego, jak tylko samej prof. dr hab. Joanny Papuzińskiej, urodzonej 3 stycznia 1939 roku. Jej mama była bibliotekarką i szalenie lubiła czytać książki, a tato – pedagogiem. Historia małej Asiuni zaczęła się tuż po jej piątych urodzinach – to pierwszy świadomie zapamiętany moment, kiedy to pewnej nocy nagle znika i mama i cały dom. „Trzeba było iść spać do cudzego domu, gdzie zamiast mamy była obca pani, obce meble i trzeba było pić mleko z cudzego kubeczka, zamiast z tego co zawsze. Asiunia bardzo uważnie obserwuje świat i stara się jak najwięcej zrozumieć, choć przecież dla tak małej dziewczynki jest to strasznie trudne”.

kswojna1

„Czy wojna jest dla dziewczyn?” z kolei zainspirowana została wspomnieniami Eli Łaniewskiej pseudonim „Czarna Elka”, dziś dr Elżbiety Łukaszczyk, która urodziła się 13 kwietnia 1930 roku i mieszkała na warszawskim Żoliborzu. Książka opowiada historię małej Elki w czasie II wojny światowej. Tata dziewczynki walczył z Niemcami, dostał się do niewoli, z której uciekł i ukrywał się. Mama była lekarką i „ w dzień i noc pracowała w szpitalu zszywając rany, składając połamane kości, lecząc oparzenia, a czasem patrząc smutno na tych, którym już nie mogła pomóc”. Aż któregoś wojennego dnia dwóch żandarmów z karabinem wycelowanym w plecy mamy zabrało ją do Oświęcimia. Wojna nauczyła Elkę nie płakać, podejmować samodzielnie decyzje, uważać na słowa i dochowywać „najprzeogromniejszych” tajemnic, by nie wydać ukrywającego się taty. Mała bohaterka przeżyła bombardowanie Warszawy, powstanie warszawskie, wstąpiła do harcerstwa i pomagała opiekować się rannymi.

Serdecznie polecam te piękne, wzruszające i prawdziwe książki wszystkim – i małym i dużym! Warto sięgnąć samemu, poczytać z dzieckiem lub zachęcić go do samodzielnej lektury, bo to naprawdę wartościowa literatura. Szczególnej uwadze polecam również piękne ilustracje. 

Autor: Ewa Suchoń

loading...