Dzisiaj zapraszam Państwa do lektury kolejnej nowości na rynku wydawniczym,

gdyż od premiery thrillera Magdy Stachuli pt. „W pułapce” upłynął niecały miesiąc. To już moje trzecie spotkanie z twórczością Pani Magdy. Po przeczytaniu dwóch poprzednich książek Autorki - debiutanckiej „Idealnej” oraz „Trzeciej” byłam bardzo zadowolona, więc z nadzieją sięgnęłam po najnowszą książkę Pani Stachuli i...wpadłam w tę pułapkę ;-)😉 Książka jest absolutnie nieodkładalna, naprawdę trudno oderwać się choćby na chwilę – w moim wypadku nawet, by zaparzyć moją ukochaną kawę, a kawę ☕️kocham na równi z książkami! ;-) To jest zdecydowanie najlepsza książka w dotychczasowym dorobku Autorki!

Autorce udało się stworzyć atmosferę tajemnicy, napięcia i niepewności i utrzymać ją do samego końca, a to wcale nie jest takie proste i oczywiste. Tu czytelnik do ostatnich stron składa zebrane informacje w całość i chociaż z każdą stroną pojawia się coraz więcej punktów wspólnych i poszczególne puzzle wpadają na swoje miejsce, jednocześnie w innych miejscach mnożą się znaki zapytania...

stach1

Historię poznajemy z perspektywy trzech (lub dwóch???) młodych kobiet i trzech/dwóch różnych płaszczyzn czasowych. Skąd ta rozbieżność, przecież policzyć do 2 lub 3 potrafią już maluchy.;) Otóż Autorka zastosowała narrację pierwszoosobową - naprzemiennie rozdziały oznaczone są miejscem, datą i imieniem osoby, której właśnie „słuchamy”. Tak właśnie poznajemy Klarę i Lisę i już po kilku rozdziałach widzimy wyraźnie, że chociaż ich relacje dzieli rok i granica państwowa bez dwóch zdań to prawie ten sam scenariusz zdarzeń... Scenariusz, który nie zwiastuje niestety niczego dobrego...Pomiędzy Klarą i Lisą Autorka udziela głosu jeszcze jednej dziewczynie, której imienia nie znamy...Głos ten równie dobrze może należeć do każdej z bohaterek, ale może być to też ktoś zupełnie inny...Trzecia ofiara??? Nie znamy też ani miejsca, ani czasu wydarzeń, które są jej udziałem... Naprawdę do ostatnich stron towarzyszy nam niepewność co do tożsamości tej ofiary, nie znamy też tożsamości i motywów oprawcy ( jest taki, jest!, a metody ma naprawdę niekonwencjonalne - tyle mogę zdradzić, by odpowiednio zaintrygować, a za dużo nie wygadać) i naprawdę każde rozwiązanie jest możliwe.

Podsumowując krótko : to naprawdę bardzo dobry thriller psychologiczny! Polecam wszystkim wielbicielom mrocznych thrillerowych klimatów - odpowiednia dawka adrenaliny gwarantowana 👍 Ja już czekam na następną książkę Magdy Stachuli, bo wpadłam w tę (jej) pułapkę...naprawdę wpadłam!

 

Polecam również wspomniane na wstępie dwie poprzednie książki Autorki. Zdecydowanie należy zapamiętać to nazwisko, bo z pewnością jeszcze nie jeden raz będzie o nim głośno! Życzę wszystkim wielu czytelniczych wrażeń!

Autor: Ewa Suchoń.

loading...