REKLAMAStefczyk

 

Światy Pilipiuka – czyli o zbiorze opowiadań

pt. ,,Zły las” Wielki Grafoman, czyli miano, którym sam określił się Andrzej Pilipiuk zobowiązuje. Dlatego też chciałbym Państwu polecić jego najnowszy zbiór opowiadań zatytułowany ,,Zły las”. To już kolejny w jego dorobku zbiór, w którym prezentuje swoje krótsze utwory, chociaż patrząc na ilość stron, to spokojnie niektóre z nich można uznać by za odrębne utwory a nawet mikropowieści.

pilipiuk1

We wspomnianym już zbiorze, nota bene porządnie wydanym, jak przystało na Fabrykę Słów znajdziemy cztery opowiadania.

Pierwszym z nich jest ,,Tajemnica zielonej teczki”, kolejnym tytułowy ,,Zły las”, trzecim i najkrótszym ,,Rozczochrana kochanka”, a ostatnim i jak mawiają ,,last but not least” ,,Zemsta śmieciarzy”. Wszystkie teksty są bardzo ciekawe, chociaż ich tematyka jest zróżnicowana. Oczywiście wierni fani pisarza odnajdą w nich elementy, które stale powtarzają się i przewijają w mniejszym lub większym stopniu w jego twórczości, a wśród których dominują zainteresowanie a niekiedy nawet tęsknota za dawnymi czasami (miedzywojnie oraz czasy przed pierwsza wojna światową) zauroczenie dawnymi wynalazkami (nawet tymi które nie zawsze doczekały się realizacji) i odkryciami.

Przechodząc do meritum sprawy, czyli do fabuły poszczególnych opowieści, zaznaczę, że postaram się to zrobić tak, by nie odbierać przyszłym czytelnikom radości z lektury. W końcu homo literatus to Pilipiuk, a nie autor tej krótkiej recenzji, która w zamiarze bardziej ma być chyba zachętą do sięgnięcia po ,,Zły las”, nawet przez te osoby, które po raz pierwszy będą miały kontakt z tym popularnym polskim pisarzem (na marginesie muszę zaznaczyć, że sam do nich należę, chociaż już wiem, że nie poprzestanę tylko na tej książce). Tak więc unikając spojlerów jak ognia, kilka słów o fabule poszczególnych opowiastek. W pierwszej z nich dominującym rekwizytem o ,,sprawczej” mocy, będzie tytułowa zielona teczka, którą znajdzie w dokumentach zmarłego ojca główna bohaterka Krystyna. Jej losy skrzyżują się przez nią i dokumenty które zawiera, z tajemniczym Instytutem.

Wyprawa, którą podejmie (a będzie to daleka Grenlandia) stanie się największą przygodą jej życia, w czasie której przeżyje wiele niezwykłych chwil, momentami bardzo niebezpiecznych. Przekona się również, że czasami teorie, które uważamy za potocznie mówiąc ,,bujdę na resorach”, zawierają sporo prawdy i nie zawsze warto je na wstępie odrzucać. W końcu każdy zadawał sobie pytanie czy istniał mityczny stwór ,,Yeti”, a jeśli tak to gdzie żył, a może dalej żyje? A jeśli to prawda i są jego potomkowie? W końcu jakie miejsce w tej układance ma sama Krystyna, której ojciec antropolog, tak często w dzieciństwie mierzył czaszkę? I jak połączyć z tym wszystkim Lenina? W drugim, tytułowym opowiadaniu, poznajemy Sławka oraz jego rodzinę, a tłem historycznym jest czas okupacji hitlerowskiej. Mimo swego młodego wieku chłopak jest podporą całej rodziny. Nie boi się również pomagać osobom, które ukrywają się w pobliskich lasach. Dostarcza im z narażeniem życia potrzebne rzeczy.

Zastanawia się tylko czemu pobliski las, przez który musi wiele razy przechodzić, określany jest mianem ,,zły” i jakie tajemnice kryje. Dodatkowo zaczynają w tajemniczy sposób ginąć kolejni Niemcy i osoby z nimi kolaborujące. Podejrzenie pada na dzikie zwierzęta (tak wynika z charakteru ran) ale czy aby na pewno? Końcowe sceny to apogeum opowieści, akcja pędzi niczym pociąg TGV. Sławek wpada w zasadzkę urządzoną przez hitlerowców, ale nieoczekiwanie zastaje uratowany – przez kogo? - tego nie zdradzę, dodam tylko że Sławek będzie się musiał dodatkowo zmierzyć z dawną tajemnicą rodzinną. Tekst ,,Rozczochrana kochanka” jest najkrótszy w całym zbiorze. Spotkamy w nim Roberta Storma, bohatera, który pojawiał się już wielokrotnie w innych książkach Pilipiuka. Sam tytuł to z kolei nazwa pewnego obrazu, który ma niezwykłe właściwości, ale nie chcąc odbierać radości czytania, nic więcej nie zdradzę. Dodam tylko, że Robert wpląta się znów w niezwykłą historię... W ostatnim opowiadaniu znów spotykamy Roberta, który tym razem ma okazję pomóc swoim przyjaciołom w zrobieniu interesu życia, czyli zakupie unikatowych monet wybitych w czasie okupacji w getcie łódzkim. Monety okazują się falsyfikatami, i tylko dzięki wiedzy i znawstwu Roberta, jego przyjaciele nie tracą pół miliona złotych. Robert jednak nawet nie podejrzewa, że jego kłopoty dopiero się zaczynają, gdyż w swojej części kamienicy zaczyna obserwować bardzo dziwne i niewyjaśnialne zjawiska.

Okazują się one być połączone z osobą tajemniczego ,,mistrza” Igora i organizacji Śmieciarzy, która jak się okazuje ma już kilku wiekową tradycję. Czy nasz bohater poradzi sobie z dziwną, aczkolwiek prowadzącą do katastrofy klątwą? Kto mu pomoże? Czy uratuje to, co od lat było jego pasją i czemu poświęcił większą część życia? Gorąco zachęcam do sięgnięcia po ten zbiór opowiadań. Każde niesie ze sobą jakąś tajemnicę. Wszystkie są ciekawie i sprawnie napisane, łączą w sobie ponadto historię z teraźniejszością, zdarzenia fikcyjne i rzeczywiste. Dla miłośników dobrej literatury to prawdziwa uczta.

© Wojciech Śliwa 2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikacja ani żadna jej część nie może być rozpowszechniana w jakikolwiek sposób bez pisemnej zgody posiadacza praw autorskich.

Wszystkie
Gmina Węgierska Górka
Z regionu
Gmina Rajcza
Gmina Milówka
Beskid997
Gmina Jeleśnia
Sport
Książka Tygodnia
Wywiady
Gość BESKIDLIVE