Pragnęli

wypełnić swój patriotyczny obowiązek i w katyńskim lesie oddać hołd polskim oficerom pomordowanym przez NKWD. Misja delegacji państwowej pod przewodnictwem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego została tragicznie przerwana. Pamięć o jej uczestnikach pozostaje jednak ciągle żywa.

Już 9 lat minęło od tragicznej katastrofy samolotu TU-154 M pod Smoleńskiem. 10 kwietnia 2010 roku zginęło w niej 96 osób z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Lechem Kaczyńskim i Jego małżonką Marią. Delegacja leciała na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

smolensk3

Do katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku doszło w sobotę, 10 kwietnia 2010 roku o godz. 8:41. Zginęło w niej 96 osób, wśród nich: prezydent RP Lech Kaczynski  z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów, dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, pracownicy Kancelarii Prezydenta, szefowie instytucji państwowych, duchowni, przedstawiciele ministerstw, organizacji kombatanckich i społecznych oraz osoby towarzyszące, stanowiący delegację polską na uroczystości związane z obchodami 70. rocznicyzbrodni katyńskiej,  a także załoga samolotu. 

Była to druga pod względem liczby ofiar katastrofa w historii polskiego lotnictwa i największa pod względem liczby ofiar katastrofa w dziejach polskich Sił Powietrznych. Katastrofy nie przeżyła żadna z osób obecnych na pokładzie

Tuż przed katastrofą nad lotniskiem zalegała warstwa gęstej, szarawej mgły; wyżej niebo było bezchmurne i świeciło słońce. Widzialność z minuty na minutę się pogarszała, jednak mimo gęstej mgły lotnisko nie zostało zamknięte. Na cztery minuty przed katastrofą widzialność z ziemi była oceniana na 200 m.  19 lipca 2010 roku podano, że o godz. 8:41 czasu polskiego warunki pogodowe na lotnisku były następujące: wiatr przy gruncie 110–130 stopni, prędkość wiatru 2 m/s, widzialność 300–500 m, mgła, zachmurzenie 10 stopni warstwowe, podstawa chmur 40–50 m, temperatura plus 1–2 stopnie Celsjusza. W tych warunkach pogodowych lądowanie byłoby niezgodne z przepisami, lecz pilot otrzymał zgodę na wykonanie próby podejścia do lądowania, by się przekonać, jakie są warunki.

Przyczyny katastrofy:

29 kwietnia 2010 roku na stronach internetowych Naczelnej Prokuratury Wojskowej opublikowano kolejny komunikat z którego wynikało, że w toku śledztwa prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie przyjęto następujące cztery wstępne wersje śledcze co do przyczyn katastrofy:

    * usterki techniczne samolotu Tu-154M/101, wśród nich:

    • wady konstrukcyjne Tu-154M/101,
    • defekty sprzętu powstałe wskutek złej obsługi przez personel naziemny,
    • defekty urządzeń zaistniałe w czasie lotu,
  • zachowanie (działanie lub zaniechanie) załogi Tu-154M/101, w tym:
    • błąd w technice pilotowania,
    • niezdyscyplinowanie załogi w powietrzu (naruszenie przez załogę regulaminowych zasad lotu),
    • niedoszkolenie załogi,
  • zła organizacja i zabezpieczenie lotu, w tym:
    • nieprawidłowości polskiego personelu naziemnego,
    • nieprawidłowości rosyjskiego personelu naziemnego,
  • zachowanie osób trzecich (np. zamach terrorystyczny, sugestie i oczekiwania określonego postąpienia od załogi samolotu)

Kontrowersje

Po rozpoczęciu śledztwa pojawiły się krytyczne głosy, że rząd polski wyraził zgodę na badanie katastrofy przez stronę rosyjską na podstawie Konwencji chicagowskiej z 1944 roku o lotnictwie cywilnym, a nie wspólnie przez właściwe organy polskie i rosyjskie na podstawie art. 11 Porozumienia między Ministerstwem Obrony RP a Ministerstwem Obrony Narodowej Federacji Rosyjskiej w sprawie zasad wzajemnego ruchu lotniczego wojskowych statków powietrznych RP i Federacji Rosyjskiej w przestrzeni powietrznej obu państw z 7 lipca 1993 roku

Media zwracały uwagę na złe zabezpieczenie miejsca katastrofy, co doprowadziło do przejęcia części niewielkich szczątków samolotu i przedmiotów należących do ofiar przez osoby prywatne i do pokątnego handlu tymi elementami. 

Kontrowersje wzbudził sposób postępowania strony rosyjskiej z wrakiem samolotu, będącym jednym z dowodów rzeczowych w śledztwie. 21 września 2010 roku TVP wyemitowała niepublikowane wcześniej materiały filmowe, na których podstawie wszczęto w Polsce śledztwo w sprawie niszczenia wraku;  zarejestrowano na nich, jak w trakcie akcji zabezpieczania szczątków samolotu na miejscu katastrofy w kwietniu 2010 roku rosyjscy funkcjonariusze tną części wraku piłami elektrycznymi; jedno z ocalałych okien samolotu zostało wybite łomem.  W późniejszym okresie szczątki samolotu składowano na wolnym powietrzu, gdzie niszczały. 

smolensk4