Jej niewielki
Rynek pozwala poczuć klimat podgórskiej miejscowości. Swoje granice rozlokowała wzdłuż rzeki Soły, przejeżdżając przez nią - łatwo już dotrzeć dalej do Wisły i Istebnej.
Zatrzymujemy sie jednak w Milówce. Niegdyś Złota Miejscowość Radia Katowice. Dziś - nic nie straciła z słuszności przyznanego jej zaszczytnego tytułu. O tej małej miejscowości stało się głośno w całym kraju dzięki braciom Golecm, którzy mimo ugruntowanej już pozycji w świecie muzycznym, zawsze pamiętają o swoich korzeniach.
 
Milówka jest świetną bazą wypadową w góry i to zarówno Beskidu Śląskiego jak i Żywieckiego. Można wybrać się na Baranią Górę (1220 m n.p.m.), Halę Boraczą (851 m n.p.m.) czy Prusów (1010 m n.p.m.). Ponadto przyciągają tu czyste wody Soły i jej dopływów oraz nieprzebyte lasy otaczające gminę.
 
W latach 1872 - 1834 Milówka była miastem i wówczas odbywały się w niej jarmarki. W XIX wieku ta turystyczna dziś miejscowość miała charakter typowo handlowy,a na taki jej kształt bez wątpienia wpłynęła zasiedlająca ją ludność żydowska. Do dziś w Milówce istnieje stary cmentarz, zachowały się przedwojenne macewy.
 
Uwagę zwraca także herb Milówki: serce przebite dwiema strzałami. Skąd taki wizerunek?
 
Na to pytanie odpowiada nam jedynie legenda: niegdyś gęste lasy dzisiejszej Milówki odwiedziła królowa Anna Jagiellonka. Jeden z towarzyszących jej dworzan, chłopak o imieniu Miłosław, nieszczęśliwie się zakochał, a wspomnienie tragicznej miłości odzwierciedla herb. Czy to od jego imienia pochodzi nazwa Milówki? Dziś snuć możemy jedynie domysły. Niektórzy w genezie nazwy upatrują mniej romantyczne podłoże: to po prostu "miłe miejsce" lub "miłe łowy". Jakkolwiek by jednak nie było, jedno jest pewne: tam zawsze chce się wracać.