W dniach 17-23 czerwca 2018 roku  odbył się na urokliwych
szlakach Beskidu Żywieckiego  47. Ogólnopolski Rajd Górski Szlakami Obrońców Granic. Jego uczestnicy chcieli uczcić tych, którzy w zginęli w obronie kraju.  Bazą wypadową uczestników był Dom Wczasowy "GRANIT"  w Zwardoniu. Uczestnicy rajdu mieli do pokonania 5 tras.  Zwiedzanie i rywalizacja połączona była  z nauką min. udzielania pierwszej pomocy. Każdy znalazł coś dla siebie, mógł się wykazać w konkursie piosenki turystycznej, w której uczestnicy musieli ułożyć tekst o rajdzie i okolicy. Przeprowadzono również konkurs wiedzy o terenie rajdu, historii turystyki SG i Policji oraz konkurs strzelecki.  Oprócz zmagań, uczestnicy starali się wykorzystać ten czas do integracji i zabawy, do czego zachęcała wspaniała pogoda. W rajdzie wzięło udział 16 drużyn z całej Polski. Miejsca na podium wywalczyły: 
    1.Klub Górski Orły koło PTTK nr.8 przy KSP Warszawa
    2.Gryfici Koło PTTK nr.39 przy PSG Szczecin 
    3.De-Ptaki PTTK Odział Gdańsk
 Z komandorem rajdu Mariuszem Skrzyńskim i uczestnikami rozmawiała Karolina Hojny. 
 
Panie Mariuszu,  jaka jest idea organizacji rajdu?
 - To już 47 edycja. Co roku staramy się wybierać inną lokalizację. Główną ideą jest uczczenie żołnierzy i funkcjonariuszy poległych w ochronie granic Polski, poznanie kultury i przyrody terenów gdzie przebywamy oraz propagowanie sportów obronnych; na każdym rajdzie mamy konkurs strzelecki, naukę posługiwania  się mapą i kompasem. Propagujemy też bezpieczeństwo w turystyce górskiej.  W tym roku uczymy zachowań przy zasłabnięciach, zawałach i ukąszeniach. A poza tym to każde takie spotkanie integruje środowisko służb mundurowych i ich rodzin.  
 
Kto jest głównym organizatorem rajdu?  
Głównym organizatorem jest kilkuosobowy Komitet Organizacyjny, który zaraz po zakończeniu rajdu zaczyna organizację kolejnej edycji. Kolejnym organizatorem jest SG KG SG, KGP, KOMITET TURYSTYKI MSW.Pu.
 
 Ile osób bierze udział w wydarzeniu?
Mamy 243 uczestników, bywało że było  nawet 330, ale średnio jest ich ok 250.
 
Po jakich trasach poruszali się uczestnicy?
W tym roku głównie Beskid Żywiecki, ale raz zobaczyliśmy Beskid Śląski, gdyż bliskość Koniakowa i Ochodzitej, skąd mamy wspaniałe widoki, nawet na dalekie Tatry,  nas zachęciła. 
 
 Co skłoniło Pana aby zorganizować rajd w Zwardoniu?
 Nigdy tu nie byliśmy, jak wspominałem to 47 edycja. Co roku staramy się wybierać inną lokalizację. Tradycją jest, że co 10 lat spotykamy się w Bieszczadach, bo tam się to wszystko zaczęło. Chcemy, aby ludzie poznali miejsca, do których by może i przyjechali, ale ich nie znają. Zwardoń jest bardzo ciekawą miejscowością, gdyż była tu strażnica WOP-u i Placówka SG. Zwardoń dlatego też, że Beskid Żywiecki to drugie pod względem wysokości pasmo górskie po Tatrach w Polsce. Unikamy tras gdzie jest dużo turystów, a tu są urokliwe i mniej uczęszczane.
 
Dziękuję za rozmowę. 
Dziękuję.
 
A teraz przedstawię kilka opinii uczestników rajdu. 
 
Pan Piotr Spłocharski, góral z północnego Mazowsza, w rajdzie uczestniczy 13 raz, a jako sędzia 5.
 
Co skłoniło Pana do wzięcia udziału w rajdzie?
Nie mogę odmówić sobie współpracy z komandorem rajdu. I dla tych ludzi,którzy tu przyjechali.
 
Jak bardzo podoba się Panu Beskid Żywiecki?
Podoba mi się bardzo, choć nie chcę kłamać, najukochańszymi moimi górami są Karpaty Wschodnie  na Ukrainie. Beskid Żywiecki jest również piękny. Wiele wspaniałych widoków.
 
Czy zamierza Pan tutaj jeszcze wrócić?
Oczywiście,  że tak.
 
Agnieszka Kormanowska z Grodziska Mazowieckiego
 
Który to Pani rajd?
Jestem 6 raz, a 3 jako sędzia.
 
Co Panią skłoniło do wzięcia udziału?
Przede wszystkim atmosfera oraz to, że jako przewodnik Beskidzki mogę sędziować na trasach rajdu.
 
Czy podoba się Pani w Beskidach? 
Bardzo mi się tu podoba, mam miłe wspomnienia,  gdyż miałam egzamin na trasach pokonywanych w tym roku .
 
Ekipa której motto wypisane na koszulkach "Andrzej to nie imię, to styl życia"  i ma w swoim składzie Andrzeja.
Andrzej, skąd jesteście? 
 Przyjechaliśmy z rejonu Nowego Sącza, zwiedzamy piękne góry pobliskiego pasma jakim jest Beskid Żywiecki.
 
Który raz bierzesz udział  rajdzie?
 Trudno zliczyć,  bo mimo tego,że są co roku to zlewają się w jedną całość przez wspaniałą atmosferę, ale chyba 5 raz. 
 
Co skłoniło Cię do uczestnictwa?
Przede wszystkim rodzinna atmosfera, chodzimy razem, znosimy wspólne trudy. Na szlaku zachowujemy się zgodnie z zasadą jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Mieliśmy mały wypadek, gdzie udzieliliśmy pierwszej pomocy i pomogli zejść ze szlaku. 
 
Czy i jak bardzo podoba  Ci się Beskid Żywiecki?
 Podoba mi się coraz bardziej, nie chcę robić skali porównawczej, ale jest ''prawie" tak ładny jak Rytro  (śmiech)
 
 Czy zamierzasz tu jeszcze wrócić?
Na pewno będę tu jeszcze nie raz, ale raczej w zimie, bo narty tu ciągną, a widzę tu fajny stok i podobno są tu dobrzy instruktorzy, więc jest szansa, że wrócę.
 
Autor: Karolina Hojny