W minioną

sobotę o godz. 22.00 śląscy Terytorialsi rozpoczęli w Rajczy ochronę obiektu, gdzie wystawili posterunki obserwacyjne i patrole wokół budynku. Do wykrycia wroga używali m.in. noktowizji i termowizji. Mimo wielu prób przeciwnikowi, w którego wcieliła się inna kompania lekkiej piechoty, nie udało się przejąć obiektu.

- Jestem pod wrażeniem swoich żołnierzy, ich działań i pasji, z jaką wykonują wszystkie zadania. Podczas szkoleń rotacyjnych dają z siebie sto procent, co widać chociażby podczas takich ćwiczeń – powiedział po zakończeniu szkolenia kpt. Piotr Dymek, dowódca pierwszej kompanii, gliwickiego batalionu 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Kapitan Dymek zaznaczył, że bardzo go cieszy także podejście lokalnej społeczności, która bardzo pozytywnie zareagowała na ćwiczenia na Żywiecczyźnie.

- Ludzie zaczynają się przyzwyczajać do tego, że żołnierze nie szkolą się już jedynie na terenie koszar czy na poligonach, ale i w miejscach, które kiedyś może przyjść im bronić. Widać, że zdają sobie sprawę jak ważna może być znajomość terenu w czasie walki i co oznacza Obrona Terytorialna – dodał kpt. Dymek.

W weekend na terenie 12 województw szkoliło się ponad 7 tysięcy żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT). Realizowane były wszystkie formy aktywności szkoleniowej. Zdecydowana większość żołnierzy uczestniczy w weekendowych szkoleniach rotacyjnych, które są najczęstszą formą szkolenia w WOT.

teryt2